Władca Pierścieni – ikona fantasy, czy bajka dla dużych?

Władca Pierścieni z www.taniaksiazka.pl to seria, która zapisała się na kartach historii. Losy małego hobbita, elfów, ludzi oraz krasnoludów doczekały się wielu odniesień w kulturze masowej. Śródziemie zostało przez Tolkiena dokładnie opisane w jego obfitych książkach. Jak je oceniać i czy warto po nie sięgnąć?

Książka dla dzieci…

Epickie dzieło Tolkiena posiada wiele wątków humorystycznych. To duża zaleta, ponieważ elementów patetycznych w treści również nie brakuje. Całość okraszono znanym motywem podróży. Frodo Baggins rusza w podróż do “serca zła”, aby tam zniszczyć pierścień, od którego wszystko się zaczęło.

Uwagę czytelnika powinny zwrócić opisy walki, która są niezwykle brutalne. Z tego względu nie powinno się użyczać Władcy Pierścieni najmłodszym.

“Bajka dla dużych chłopców”

Tolkien zwrócił dużą uwagę na szczegóły powieści, często zapominając o napięciu. To odczuwa się właściwie tylko w momentach starcia sił zła i dobra. To celowe określenie, ponieważ w Śródziemiu brakuje “szarości”.

Przez większość lektury widzi się opis wesołych hobbitów, niezłomnych krasnoludów, tajemniczych elfów oraz walecznych ludzi. Po drugiej stronie znajdują się odrażające gobliny, a także obrzydliwi orkowie. Cechowanie sprawia, że czytelnik nie ma właściwie możliwości poznania drugiej strony konfliktu. Co więcej, na temat samych sił zła nie wiadomo zbyt wiele. Narracja prowadzona jest wyłącznie z perspektywy jednej strony. Może nie ma w tym niczego złego, ale drażni bardziej wymagających, którzy chcieliby poznać motywy, wartości i kulturę obu stron konfliktu.

Znane motywy, nieznana sceneria

Główną bronią Tolkiena jest tytułowe Śródziemie. Daje mnogość opcji czytelnikowi, który może poznawać je wzdłuż i wszerz. Opis krain oraz poszczególnych przygód nie pozostawia wiele do życzenia.

Postacie działają w sposób nad wyraz stereotypowy. Jest motyw zdrady, czy też zachłanność krasnoludów (znana z podań ludowych). Do tego pojawia się „opętanie” przedmiotem, tajemnicze elfy oraz waleczni, honorowi ludzie. Trochę zaburza to obraz świata, jaki funkcjonuje w rzeczywistości. Historia pozwala na zgubną generalizację, którą Tolkienowi zarzucają krytycy.

Podsumowanie – czy warto sięgnąć po serię?

Można pisać wiele o Tolkienie, ale trzeba mu oddać, że posiadał dar do tworzenia historii. Sam Władca Pierścieni składa się z wielu stron, ale każda z nich zaciekawia czytelnika w ten sam sposób.

Dzieło powinno być traktowane z przymrużeniem oka. Ciężko doszukiwać się tu głębi postaci. Zostały stworzone na bazie cech charakterystycznych dla określonego gatunku. Sama Drużyna Pierścienia właśnie dlatego składa się z przedstawicieli tak różnych nacji.

Koncepcja pozwala na nazwanie Władcy Pierścieni “bajką fantasy”. Warto poświęcić jesienne wieczory i zapoznać się z nią osobiście. Książka nie tylko poszerza zarys powieści poznany w ekranizacji, ale również stymuluje wyobraźnię. O tym osoby czerpiące rozrywkę z mass mediów często zapominają.

Kawa zdjęcie pointstudio - pl.freepik.com